Najpierw było „trzęsienie ziemi”, a potem napięcie zaczęło rosnąć… – ZDJĘCIA

Kierował przeciążonym pojazdem, a po ważeniu zbiegł z miejsca kontroli. Kiedy wrócił okazało się, że nie posiada prawa jazdy, a co gorsza był poszukiwany.

Reklamy

We wtorek, 15 grudnia, w Sitańcu na drodze krajowej nr 17, inspektorzy z Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Lublinie ważyli pojazdy dostawcze.

W pewnym momencie system preselekcji wagowej wskazał na niebieski samochód marki Lublin. Po zatrzymaniu i zważeniu pojazdu okazało się, że zamiast 3500 kg ważył aż 5000 kg.

W tym momencie wydarzyła się jednak rzecz niespotykana – kierowca zbiegł pieszo z miejsca kontroli, pozostawiając pojazd. Po kilkudziesięciu minutach jednak wrócił.

Jak się później okazało, uciekł do firmy, w której pracował, a tam pracodawca kazał mu wrócić na miejsce kontroli.

W czasie dalszych czynności również było zaskakująco. Ustalono, że w 2016 r. kierowcy zatrzymano prawo jazdy i w dniu kontroli tego dokumentu nie posiadał. Ale to nie koniec. Okazało się także, że jest osobą poszukiwaną.

Kontrolę zakończyli policjanci, których wezwano na miejsce i przekazano sprawę. Kierowcy oprócz odpowiedzialność za kierowanie przeciążonym pojazdem, grożą konsekwencje za jazdę bez uprawnień i odbycie zaległej kary.

­

fot. WITD Lublin