Artur Kern 2. w Krakowie!

W dniu 20.03.2016 r. w Krakowie odbył się w niesprzyjającej aurze do uzyskiwania dobrych wyników XIII Krakowski Półmaraton Marzanny, w którym rywalizowało rekordowo ponad 4 tys. osób. Pomimo, jak sam się wypowiada słabszej dyspozycji znakomity biegacz hrubieszowskiej Unii mistrz i rekordzista Polski Artur Kern zajął 2 pozycję, ale już liczy, że w kolejnym biegu będzie w lepszej dyspozycji.

Reklamy

 

XIII Krakowski Półmaraton Marzanny 20.03.2016

Dystans: 21,0975km

 

1. PIETERCZYK DAMIAN OLSZTYN 1:06:04

2. KERN ARTUR HRUBIESZÓW Perfect Runner Lublin 1:08:32

3 GAŁĄZKA MARCIN RĘBKÓW 1:09:05

4. NOGA DAMIAN UKS Żaczek Połaniec 1:09:31

5. LACHOWSKI ANDRZEJ KRAKÓW 1:11:14

6. WRONA ŁUKASZ ŁAPANÓW1:12:05

7. PIECH KACPER KRAKÓW 1:13:53

 

Półmaraton, jak co roku, został zainaugurowany konkursem na najpiękniejszą Marzannę i spacerem nad Rudawę w celu utopienia kukły. Kiedy zła zima popłynęła już do morza, z pobliskich Błoń ruszyła na trasę rzeka kolorowych koszulek i spodenek.

Dokładnie 5 minut po starcie biegu głównego z bulwarów wiślanych na wysokości kościoła Na Skałce, czyli z dziesiątego kilometra trasy, wyruszył 2. Bieg z Dystansem Dla Małych Serc. Przeszło 800 osób, które bądź nie czują się jeszcze na siłach, by stanąć twarzą w twarz z dystansem półmaratonu, bądź przeciwnie – czujących się bardzo silnymi i chcących powalczyć o zwycięstwo, dzielnie ruszyło na trasę.

 

Dotychczasowi Zwycięzcy:

Mężczyźni:

2016 – PIETERCZYK DAMIAN, POL, 01:06:04
2015 – KIMAIYO Hillary, KEN, 01:04:18
2014 – OKSENIUK Sergii, UKR, 01:08:19
2013 – BIWOT Wycliffe, KEN, 01:05:29
2012 – LACHOWSKI ANDRZEJ, POL, 01:08:53
2011 – Brachman Tomasz, POL, 01:11:40
2010 – Lachowski Andrzej, POL, 01:11:10

Kobiety:

2016 – KUCHARSKA EWA,  POL, 01:19:55
2015 – KORIR Rebecca, KEN, 01:15:22
2014 – BURKOVSKA Olena, UKR, 01:15:36
2013 – KARMANENKO Koteryna, UKR, 01:16:30
2012 – FISKOVICZ LILIA,  UKR, 01:19:51
2011 – Cader Agnieszka,  POL, 01:23:18
2010 – Gruca Barbara, POL, 01:29:51

 

***


Artur Kern na facebooku

Czy zaliczyliście takie biegi, gdzie od początku wiedzieliście, że to nie będzie wasz dzień, a każdy kolejny kilometr utwierdzał was w tym przekonaniu? Właśnie taki bieg trafił mi się podczas Półmaratonu Marzanny w Krakowie. Jechałem tam po pewne zwycięstwo i dobry wynik. Tymczasem pierwszy kilometr, mocny wiatr w plecy, a ja czuję tak jakbym już był przynajmniej po 15-stce. Dlatego już po kilku kilometrach odpuściłem walkę o zwycięstwo i skupiłem się na dobiegnięciu na drugiej pozycji. Oczywiście nie oznaczało to lajtowego biegania, bo porywisty wiatr sprawił, że nawet prędkości rzędu 3:20 min/km były dla mnie tego dnia wyzwaniem. Oczywiście nie przejmuję się, bo takie biegi zdarzają mi się 2-3 razy w roku. Wiem, że jestem w dobrej dyspozycji i nie mogę się doczekać mocnej dychy na Orlenie


***


Znane mi najbliższe biegi w woj. lubelskim


3.04.2016 r. Leszkowice

Przełajowe „Biegi Pierwiosnka

 

10.04. IV Dycha

Lublin – 10 km

Czwarta Dycha do Maratonu

 

 

Opracował – mak