Bezbramkowo w Lubyczy Królewskiej

W swoim trzecim spotkaniu kontrolnym na sztucznym boisku w Lubyczy Królewskiej Unia Hrubieszów bezbramkowo zremisowała z trzecioligową Tomasovią Tomaszów Lubelski. Spotkanie stało na przyzwoitym poziomie i przebiegało w dobrym tempie. I choć bramek w tym spotkaniu zabrakło to trenerzy obu drużyn powinni być zadowoleni z pożytecznego meczu sparingowego.

Reklamy

 

Tomasovia Tomaszów Lubelski – Unia Hrubieszów 0:0

Tomasovia: Maksymiak – Gęborys, Lasota, Konopa, Orzechowski – Żurawski, Ratyna, zawodnik testowany I Mazurkiewicz, Kłos – zawodnik testowany II.Ponadto zagrali: Skiba, Piatnoczka, Śrótwa, Baran, zawodnik testowany III.

Unia: Haustow – Kazan, Jędrzejuk, Kondrat, Smoła, Wójtowicz, Kamiński, Fulara, Krygiel, Otręba, Chochowski. Po przerwie zagrali: Wiejak, zawodnik testowany I, Przeworski, Tabuła, Stepaniuk, Oleszczuk, Warenica.


Unia Hrubieszów do Lubyczy Królewskiej już tradycyjnie wybrała się bez kilku kluczowych zawodników. Zabrakło Sławomira Rycia, Siergieja Borysa, Ivana Oleksiuka, Artura Kawarskiego, Krzysztofa Garbacza, Krystiana Wiaka. W Lubyczy z drużyną był Damian Koszel, ale wobec ostatniego urazu naszego bramkarza, trener Marcin Nowak postanowił oszczędzić jeszcze zawodnika.

Tomasovia od pierwszych minut zaatakowała wysokim i agresywnym pressingiem, co spowodowało, że spotkanie toczyło się w szybkim tempie. Rywal posiadali optyczną przewagę, szybciej organizując się w ataku i grając siłową piłkę. Pracę sędziego w tym meczu, choć to tylko sparing pozostawimy bez komentarza. Pierwszy groźny strzał oddała Tomasovia po błędzie naszego bramkarza. W odpowiedzi zaatakowała Unia, a strzał Patrzyka Krygiela tylko nie znacznie minął bramkę Tomasovii. W pierwszej połowie dogodną sytuację miał również Paweł Chochowski, kiedy praktycznie wyszedł sam na sam z Maksymiukiem. Strzał napastnika Unii wybronił bramkarz Tomasovii.  Chochowski w pierwszej odsłonie był ewidentnie faulowany w polu karnym, ale sędzia nie reagował.

W drugiej połowie obraz gry się nie zmienił, Tomasovia nadal podtrzymywała wysoki pressing, ale nie przekładało się to na sytuacje podbramkowe. Klarowne sytuacje stworzyła sobie Unia. Dwa razy przed szansą strzelenie gola stanął zawodnik testowany, który przed sobą miał tylko bramkarza Tomasovii. Zawodnikowi z Ukrainy zabrakło zimnej krwi, aby skutecznie wykończyć akcje. Dobrze i instynktownie bronił Maksymiuk.  W samej końcówce meczu swoją szansę na zdobycie gola miała Tomasovia. Po ładnej akcji strzelał pomocnik tomaszowian, ale piłka przeleciała tuż obok bramki Unii. Wcześniej rywale również oddali groźny strzał za pola karnego, ale tutaj świetnie interweniował Kamil Haustow.  Warto dodać, że na boisku w drugiej odsłonie pojawił się Tomasz Przeworski, który wraca do pełnej dyspozycji po kontuzji kolana.

W następnym meczu kontrolnym Unia zagra w Hrubieszowie z Unią Białopole. Spotkanie zostanie rozegrane w niedzielę 21 lutego. Godzina meczu nie jest jeszcze znana i zależna jest od powrotu naszej drużyny z obozu przygotowawczego w Nadrzeczu.

Zawodnicy Unii Hrubieszów niedzielę mają wole i już od poniedziałku wyjeżdżają na obóz, który potrwa od 15 od 21 lutego.


***


Wypowiedzi pomeczowe:

Jacek Paszkiewicz (trener Tomasovii): – Jestem zadowolony z tego sparingu. Zagraliśmy dzisiaj lepiej niż ostatnio. Wynik był tutaj sprawą drugorzędną. Posiadaliśmy dużą przewagę optyczną i po naszej stronie widać było duże zaangażowanie. W naszych szeregach zabrakło kilku zawodników. W meczu z Unią dałem szansę występu naszej młodzieży. Juniorzy zagrali naprawdę pozytywnie.

Marcin Nowak: (trener Unii): – Jestem zadowolony, bo zagraliśmy dobry mecz. W sparingu z zespołem z Tomaszowa Lubelskiego byliśmy osłabieni, ale graliśmy w dobrym tempie i agresywnie. Rywal był wymagający i optycznie Tomasovia wyglądała lepiej. My mieliśmy swoje sytuacje do zdobycia bramek, których jednak nie wykorzystaliśmy. (Źródło: www.lubsport.pl)

 

Galeria zdjęć »

fot. tomasovia.tomaszow.info



józek