Hrubieszowianki rywalizowały w Kolarskich Górskich Mistrzostwach Polski!

W województwie małopolskim w okolicach Wysowa-Zdrój w dniach 27-28 sierpnia 2016 odbyły się Górskie Mistrzostwa Polski w kolarstwie, w których startowały hrubieszowskie siostry Wiktoria i Oliwia Ciesielczuk, na co dzień reprezentujące Mayday Team Lublin. Jak im poszło, to poniżej.

Reklamy

 

Górskie Szosowe Mistrzostwa Polski

Wysowa-Zdrój – 27-28 sierpnia 2016

Reklamy

DŁUGOŚĆ TRASY KM: 50

 

Juniorki

 

1 PEREKITKO Karolina TKK PACIFIC NESTLE FITNESS CYCLING TEAM 2:32:47

2 RÓŻYŃSKA Nikola ALKS STAL -OCETIX -IGLOTEX GRUDZIĄDZ 2:32:47

3 NERLO Aurela LKS ATOM BOXMET DZIERŻONIÓW 2:32:47

4 SIKORA Ewelina WLKS KRAKUS BBC CZAJA 2:33:04

5 PIKULIK Wiktoria BCM NOWATEX ZIEMIA DARŁOWSKA 2:35:09

6 JAJCZAK Marta MLKS WIELUŃ 2:39:26

… 

11 CIESIELCZUK Wiktoria KS MAYDAY TEAM 2:39:26

 

Wystartowało 25 dziewcząt, ukończyło 21.

 

Juniorki Młodsze

 

1 KALEMBKIEWICZ Kinga KLKS AZALIA BRZÓZA KRÓLEWSKA 1:40:37

2 STECKA Martina WLKS KRAKUS BBC CZAJA 1:40:40

3 SZYMCZAK Natalia UKS MRÓZ JEDYNKA KÓRNIK 1:40:40

4 GDAŃSKA Anna WARSZAWSKI KLUB KOLARSKI 1:40:50

5 MARCINIAK Agnieszka MLKS WIELUŃ 1:40:54

6 KIERAT Wiktoria MKS POLKOWICE 1:41:00

… 

18 CIESIELCZUK Oliwia KS MAYDAY TEAM Lublin 1:46:37

 

Wystartowało 41 dziewcząt, ukończyło 18.

 

Wypowiedzi

 

Wiktoria Ciesielczuk 

– Był to mój drugi start w tych zawodach. Zajęłam 11 miejsce, choć nie był to szczyt moich marzeń nie twierdzę, że pojechałam źle, zawsze zyskałam jakieś doświadczenie. Byłam w dziewiecio-osobowej ucieczce, niestety nie wytrzymałam i z czterema koleżankami utworzyłyśmy 5-osobowa grupkę goniącą drugą pięcioosobową grupkę przed nami. Pod koniec 1 okrążenia doszła nas grupa i jechałyśmy w 12 osób, cały czas walcząc o 6 miejsce. Pogoda dopisała, było gorąco, trasa wymagająca, niestety źle weszłam w zakręt pod hotel, gdzie byka meta próbowałam jeszcze ostatkiem sił gonić dziewczyny, niektóre wyprzedziłam na ostatnich metrach i ostatecznie jestem 11, aczkolwiek nie wiem czy przypadkiem nie 10, ale nie sprawdzałam fotokomórki.

Aktualnie wracam z zawodów ,,Po Ziemi Lubartowskiej,, zajęłam 3 miejsceprzegrywając głupotą z zawodniczką, która zajęła 2 miejsce, ponieważ finisz był po bruku i troszkę mnie wyniosło i musiałam zwolnić, żeby nie wpakować się w baner, jak w ubiegłym roku. Następne starty to finał Pucharu Polski w Siedlcach, finał kryterium ulicznego i drużynowe Mistrzostwa Polski, w których wystartuję w innych barwach a będą to barwy Dzierżoniowa i tak zakończę sezon, mam nadzieje, że pozytywnie. Następnie myślę o zmianie barw na kolejny sezon i uczenie się od najlepszych tego wspaniałego sportu, bo wiele rzeczy jeszcze nie wiem, a niektórych nawet nie potrafię. Pozdrawiam!

 

Oliwia Ciesielczuk 

– Górskie Mistrzostwa Polski nie poszły po mojej myśli, jestem z nich zadowolona, ale niedosyt jest odczuwalny. Tego dnia nie czułam się zbytnio na siłach, ale postanowiłam walczyć. Wystartowałyśmy, jechałam ciągle z przodu peletonu noga podawała i nadszedł moment rozerwania się grupy. Ja znajdowałam się ciągle w tej pierwszej, która liczyła 10 zawodniczek. W pewnym momencie złapał mnie silny skurcz lewej nogi, ale nie mogłam się poddać i jechałam tyle ile mogłam dałam z siebie wszystko, ostatecznie zajęłam 18 miejsce, nie jest to najgorsza lokata, ale nie satysfakcjonuje mnie, bo wiem, że na moje możliwości mogłam osiągnąć lepszy wynik. Po ciężkim sezonie, w którym miałam kilka kontuzji mogę zaliczyć go do tych cięższych, nie udanych. Jestem dopiero pierwszoroczną juniorką młodszą i w przyszłym roku myślę, że będzie lepiej. Praca i jeszcze raz praca, jestem dobrej myśli i będę walczyła i jeszcze pokażę, na co mnie stać! Tak, start mam jeszcze w przyszły weekend, ostatni Puchar Polski w Siedlcach. Przed Wiktorią jeszcze Mistrzostwa Polski par i drużyn w Kaliszu.

 


Opracował – mak