Marcin Koszerny trenerem III-ligowej drużyny piłki nożnej!

Hrubieszowianin – Marcin Koszerny, został trenerem III ligowej drużyny piłkarskiej z woj. dolnośląskiego Foto-Higiena Błyskawica Gać, która rywalizuje z takimi potęgami, jak Ruch Chorzów, Polonia Bytom, ROW Rybnik, Ślęza Wrocław, czy Górnik II Zabrze. Nie jest łatwo i drużyna przejęta przez Marcina znajduje się w strefie spadkowej, więc cel jest wiadomy – wyjść ze strefy spadkowej.

Reklamy

mak:

– Witam i gratuluję powołania na stanowisko III – ligowej drużyny piłkarskiej i liczę na przypomnienie się Hrubieszowianom i nie tylko… Proszę przypomnieć swoją hrubieszowską przygodę ze sportem …?

Marcin Koszerny:

– Moja przygoda z piłką nożną rozpoczęła się dosyć szybko już, jako 9 latek w 1989 roku zapisałem się do klubu MKS Unia Hrubieszów do sekcji piłka nożna. Moimi pierwszymi trenerami byli Jan Paczała i Mirosław Nowak, następnie w wieku 12 lat zaprzestałem uprawiać piłkę nożna i zapisałem się do sekcji lekkoatletycznej w MKS Unia, gdzie pod okiem trenera Marka Kitlińskiego przez dwa lata uprawiałem lekkoatletykę, przeważnie biegi długie. Po dwóch latach ponownie zacząłem uprawić piłkę nożną u trenera Jana Skierskiego, kolejnymi trenerami, którym zawdzięczam rozwój sportowy to ponownie Mirosław Nowak, Jan Nowak, Marian Cisło. W momencie, kiedy kończyłem wiek juniora rok 1999 zacząłem trenować u Trenera Dariusza Herbina, który miał kluczowe znaczenie w moim postrzeganiu gry w piłkę nie tylko, jako zawodnik, ale również, jako trener. Jego praca, jak również podejście do zawodników sprawiło, że zacząłem postrzegać piłkę nożna w całkiem inny sposób. Był jednym z pierwszych trenerów, który ukształtował mnie, jako przyszłego trenera. Z ówczesnych zawodników, których chciałbym wymienić to pewnie by miejsca zabrakło, na pewno zawodnicy, koledzy, z którymi przyszło mi grać i trenować wpłynęli na mój rozwój sportowy. Za to jestem im wdzięczny.

Co się dalej działo z panem po opuszczeniu Hrubieszowa, jako zawodnik?

– Po wyjeździe na studia do Opola na kierunek Wychowanie fizyczne i Fizjoterapia na Politechnice Opolskiej, grałem w drużynach jak, Rodło Opole (A – klasa), Gazownik Wawelno (na ten moment, w jakim grałem była to klasa okręgowa). Po studiach przeniosłem się do Wrocławia, gdzie grałem w Ognisku Przeworno (klasa okręgowa), Piast Nadolice (A – klasa), Pogoń Wrocław (A – klasa), Błękitni Jerzmanowo (A – klasa, B – klasa), do dzisiaj, jak pozwala na to czas i obowiązki służbowe dalej wspieram, jako zawodnik drużynę Błękitni Jerzmanowo (B – klasa).

A kariera trenerska…?

– Jako trener po studiach z uprawnieniami trenera II klasy rozpocząłem pracę w Pogoni Wrocław w roku 2004, jako trener juniorów starszych w lidze okręgowej. W 2005 roku dodatkowo byłem trenerem grającym w Piaście Nadolice. W 2006 roku przeniosłem się do Błękitnych Jerzmanowo, początkowo, jako trener, następnie też, jako zawodnik, łączyłem te dwie funkcje. Powoli we współpracy z osobami związanymi z klubem Błękitni otwieraliśmy grupy młodzieżowe lub dziecięce. W 2009 roku zostałem trenerem juniorów Piasta Żerniki, przez dwa lata graliśmy w lidze okręgowej. 2011 roku rozpocząłem pracę w klubie młodzieżowym Parasol Wrocław, przez 5 lat, prowadziłem grupę chłopaków z rocznika 2003, grając w I lidze wojewódzkiej. 2016 roku postanowiłem skoncentrować się na pracy w klubie Błękitnych Jerzmanowo, zostałem koordynatorem do spraw szkolenia. Obecnie klub posiada grupy młodzieżowe i dziecięce, prawie w każdej kategorii wiekowej (oprócz trampkarza). W klubie trenuje około 100 dzieci.

Jak widzę, obecna drużyna znajduje się w strefie spadkowej, cel pana pracy raczej wiadomy…?

– Cel tak, jak można się domyśleć to przede wszystkim wydostać się ze strefy spadkowej. Patrzę na to długofalowo, ale najważniejszy jest każdy kolejny mecz i na nim się w 100 % koncentrujemy z zawodnikami. Drużyna posiada potencjał piłkarski i osobowościowy. Mam w drużynie inteligentnych, świadomych zawodników, którzy zdają sobie sprawę z powagi sytuacji. Praca, jaką wykonujemy na treningach powinna zaprocentować w kolejnych meczach i przynieść nam dodatkowe punkty.

Pierwszy mecz minimalnie, ale przegrany…

– Na pewno szkoda tego pierwszego meczu, zważywszy, że początek meczu należał do nas, prowadziliśmy grę i wynik był bardzo korzystny, wygrywaliśmy 2:0. Zadnia nałożone na drużynę zostały wykonane w 100 %. Niestety w drugiej odsłonie meczu po utracie pierwszej bramki nie potrafiliśmy już tak kontrolować wydarzeń na boisku, skutkowało to stratą kolejnych bramek i w rezultacie wynik zawodów był dla nas niekorzystny. Ale patrząc na to, że dopiero od 4 dni trenowaliśmy razem to uważam ten mecz za udany w naszym wykonaniu. Mecz dostarczył wielu emocji i walka o korzystny wynik toczyła się do ostatniej minuty.  Zawodnicy włożyli mnóstwo zdrowia i zaangażowania.

Teraz 7 XI zagracie z 11 w tabeli Lechią Zielona Góra, na co liczycie?

– Przede wszystkim wyciągnęliśmy wniosku z poprzedniego meczu. W tym tygodniu widzę u zawodników mnóstwo pozytywnej energii, zaangażowania oraz wiary w to, co robimy na zajęciach.  Widzę również chęć rozegrania następnego meczu, jak najszybciej, tak, aby wreszcie zdobyć 3 punkty. I na to liczymy i wierzymy w realizacje naszego celu.

Do wyróżniających się obecnie zawodników w drużynie, należą?

– Wyróżnić mogę każdego z osobna, ale najważniejszy jest zespół, wszyscy członkowie tego zespołu tworzą dużą, jakość piłkarską. Dla mnie nie ma znaczenia czy zawodnik jest powołany na mecz, gra w pierwszym składzie czy niestety nie dostał się do 18. meczowej. Wszyscy mamy tworzyć drużynę, bo tylko wtedy jesteśmy odpowiednio silni i zmobilizowani do osiągnięcia naszego celu.

Śledzi pan występy Unii Hrubieszów, jeżeli tak może krótki komentarz?

– Tak oczywiście. Wyniki mojego pierwszego klubu sprawdzam w każdy poniedziałek na portalach sportowych lub dostaję informacje z pierwszej ręki od taty, który jeśli może to jest na meczach. Mocno im kibicuję i trzymam kciuki za ich jak najlepsze wyniki sportowe.

Kiedy był pan ostatnio w Hrubieszowie i co o jego wyglądzie powie?

– W Hrubieszowie bywam dość regularnie, przynajmniej 4 razy w roku, kiedy tylko mam dłuższą przerwę staramy się z rodziną odwiedzać rodzinne strony. Każdego roku widzę dużo pozytywnych zmian. Miasto z każdym rokiem wygląda coraz bardziej atrakcyjne dla mieszkańców czy też turystów. Super sprawa, na terenie MKS Unia Hrubieszów oprócz piłki nożnej znajduje się masa innych atrakcji dla dzieci i młodzieży.

Dzięki za odpowiedzi i życzę powodzenia w niełatwej pracy trenerskiej! – mak

­

III liga 2020/2021, grupa: III

1.  Ruch Chorzów 14 35 11 2 1 41-13
2.  Polonia Bytom 14 30 9 3 2 35-15
3.  Ślęza Wrocław 13 27 8 3 2 29-13
4.  Pniówek Pawłowice 14 24 7 3 4 24-19
5.  LKS Goczałkowice Zdrój 14 22 7 1 6 25-22
6.  Zagłębie II Lubin 14 21 6 3 5 26-17
7.  Gwarek Tarnowskie Góry 13 21 6 3 4 24-27
8.  Stal Brzeg 13 20 5 5 3 29-15
9.  MKS Kluczbork 14 20 6 2 6 25-25
10.  Rekord Bielsko-Biała 13 19 5 4 4 22-16
11.  Lechia Zielona Góra 14 18 5 3 6 19-25
12.  Miedź II Legnica 14 17 5 2 7 20-24
13.  ROW 1964 Rybnik 14 16 4 4 6 19-26
14.  Warta Gorzów Wielkopolski 14 15 4 3 7 14-27
15.  Piast Żmigród 15 15 3 6 6 26-30
16.  Górnik II Zabrze 12 13 4 1 7 21-22
17.  Foto-Higiena Gać 14 11 2 5 7 16-32
18.  Polonia-Stal Świdnica 14 10 3 1 10 18-44
19.  Polonia Nysa 13 8 2 2 9 15-36

Spadają 4 ostatnie zespoły.

***

Z życia sportowego SP 2 Hrubieszów 1994 – 1995 z Marcinem Koszernym

1994 – Odbył się wielki mecz w PN w hali Nauczyciele – Uczniowie wynik 7:6, skład nli: M. Klamer 2 gole, K. Dąbrowski 1, P. Różyński 2, G. Kidyba, D. Szadowski 2, ucz. K. Kamień 2 gole, Sz. Welter 1, E. Brzycki 1, M. Wojtiuk, A. Skierski, M. Koszerny, S. Kowalski 1, M. Śpiewak 1

1995 – odbył się mecz Uczniowie – Nauczyciele 56:22 w kosza, ucz. M. Wojtiuk 4 pkt., E. Brzycki 12, M. Kanadys, S. Kowalski, A. Bielecki, T. Śliczniuk 2, M. Koszerny, Sz. Welter 4, J. Grycaj, nle: D. Szadowski 20 pkt., M. Klamer 8, G. Kidyba 10, P. Różański 10, M. Kitliński 2, K. Dąbrowski 6

1995 – 21 IV Hr. 2 miejsce chł. w Mist. Miasta w PN w skł.: S. Szmyt, P. Sawicki, M. Wojtiuk, E. Brzycki, K. Kamień, M. Koszerny, S. Kowalski, M. Śpiewak, Sz. Welter, J. Marciszyn, S. Rydel, R. Klik, R. Omelczuk, T. Dąbrowski, D. Lipski

1995 – 30 IV Werbkowice II Ogólnopolski Bieg Cukrowniczy Uliczny: 3. Nikodem Marcin, 6. Jonna Śliwińska, 6. Grzegorz Naja, 7. Michał Panasiewicz, 8. Patryk Sas, 8. Dominika Lebiedowicz, 9. Arkadiusz Puczkowski, 10. Marcin Koszerny, 11. Agata Wojciechowska, 17. Justyna Seweryn, 24. Monika Sołowianiuk, 24. Marzena Szczepańska, 26. Szymon Działa

1995 – 16 V Hr. 2 miejsce chłopców podczas Mist. Rejonu w PN kl. 8/7 w składzie: Sławomir Szmyt, Skierski Artur, Szymon Welter, Grzegorz Szczepaniak, Robert Klik, Ernest Brzycki, Marcin Śpiewak, Marcin Wojtiuk, Krzysztof Kamień, Sławomir Rydel, Przemysław Kobel, Sławomir Kowalski, Rafał Omelczuk, Marcin Koszerny, Paweł Sawicki. Mecze SP 2: Nieledew 3:1, Mircze 6:0, Horodło 3:1, SP 3 Hr. 0:3


Rozmowa i opracowanie – Marek Ambroży Kitliński

Fot. archiwum trenera Marcina Koszernego