Ostoja Skierbieszów – Unia Hrubieszów 6-1 (4-1)

HrubieszówSkierbieszów

Reklamy

Unia Hrubieszów w swoim pierwszym sparingu przegrała z Ostoją Skierbieszów wysoko, bo aż 1-6. Unia do tego spotkania przystąpiła po zaledwie kliku treningach, dowiedziawszy się również o tym, że zastąpi w okręgówce rezerwy Hetmana, które zostały rozwiązane.

***

Ostoja Skierbieszów – Unia Hrubieszów 6-1 (4-1)

Ostoja:
Baranowski – Kiszczak, Waga, Musiel, Janda, Kropornicki, Turek, Gałka, Malec, Gulak, Michoński. Po przerwie zagrali: Kowalski, Hamerla, Budzyński

Unia:
Szczepaniak – Trześniewski, Baran, Szwiec, Barszczewski, Nowak, Ślązak, Bury, Pędzik, Przeworski, Błaszczyński. Po przerwie zagrali: Wysocki, Rybak, Czyrka.

Bramki: Michoński x2, Malec x2, Gałka, Gulak (Ostoja) – Przeworski (Unia).

***

Unia Hrubieszów w swoim pierwszym sparingu przegrała z Ostoją Skierbieszów wysoko, bo aż 1-6. Unia do tego spotkania przystąpiła po zaledwie kliku treningach, dowiedziawszy się również o tym, że zastąpi w okręgówce rezerwy Hetmana, które zostały rozwiązane. Taki bieg wydarzeń zmusił trenera do znacznych zmian w przygotowaniach do nowego sezonu.

Gospodarze już od pierwszym minut narzucili bardzo szybkie tępo gry, czym samym zyskali dominację na boisku. Wyjściowy skład Unii na to spotkanie był bardzo eksperymentalny, gdyż jak sam trener przed meczem zaznaczył – chciał sprawdzić kilku zawodników na nowych pozycjach i tak m.in. Ślązak zagrał nie w obronie, a w środku pola wspomagając Burego, Trześniewski nie na prawej obronie, a na lewej i Błaszczyński, który zazwyczaj był środkowym pomocnikiem tym razem zagrał w ataku.

Dominacja Ostoi nie podlegała dyskusji – widać było, że rywal jest już prawie w pełni przygotowany do rozgrywek dominując na boisku szybkością oraz bardzo zgranym kolektywem. Unia nad tymi elementami musi jeszcze popracować, choć czasu pozostało już niewiele.

Losy meczu rozstrzygnęły się już w pierwszych 20 minutach gry, kiedy to zawodnicy ze Skierbieszowa zaaplikowali naszej drużynie cztery gole. Wszystkie po błędach linii obronnej Unii Hrubieszów, w której wkradł się chaos i sporo nieporozumienia. Nie celne zagrania skrzętnie wykorzystywali gospodarze pewnie wykorzystując stworzone im prezenty. Linia obrony to element, nad którym zespół będzie musiał bardzo solidnie popracować.

Jedyną bramkę dla Unii strzelił w końcówce pierwszej połowy Tomasz Przeworski, który został obsłużony ładnym zagraniem przez Jacka Błaszczyńskiego. Oczywiście nasz zespół mógł pokusić się jeszcze na strzelenie co najmniej dwóch bramek, ale bardzo dobrze bronił golkiper Ostoi Baranowski.

Druga odsłona wykonaniu Unii wyglądało już lepiej, tym razem na środku obrony zagrali Ślązak ze Szwiecem, oraz na prawym boku Trześniewski zaś na lewym Wysocki. Na środek pola powędrował Pędzik, a jego miejsce na lewej pomocy zastąpił Rybak. Unia stworzyła kilka klarownych sytuacji, ale nie potrafiła ich wykorzystać m.in. sam na sam bramkarzem Ostoi znalazł się Błaszczyński, ale górą w tym pojedynku był Baranowski. Jak należy wykorzystywać nadarzające się sytuacje podbramkowe pokazała Ostoja, która na swoje konto dorzuciła jeszcze dwa trafienia.

Pierwszy sparing z silnym przeciwnikiem, który jest już w końcowej fazie przygotowań dał trenerowi Unii spory materiał do analizy oraz wskazał braki i błędy w hrubieszowskim zespole, które należy wyeliminować oraz szybko i skutecznie poprawić.

W następnym spotkaniu kontrolnym Unia Hrubieszów zmierzy się z Płomieniem/Spartan Nieledew.

Opracował – Józek

Hrubieszow LubieHrubie 2009