Piłka ręczna: Zryw to za mało

Z dziewięciobramkową stratą wrócili do Zamościa zawodnicy Padwy. Ich wyprawę do Przemyśla na mecz z Czuwajem należy uznać zdecydowanie za nieudaną. Mały zryw na początku drugiej połowie to stanowczo za mało na wicelidera pierwszej ligi (26:35).

Reklamy

 

W tygodniu poprzedzającym mecz z Czuwajem Przemyśl trener żółto-czerwonych Marcin Czerwonka miał sporo powodów do zmartwień. W pełni sił nie byli Tomasz Fugiel (zmaga się z urazem łydki już od trzech tygodni), a także Jakub Kłoda i Adrian Adamczuk. Wspomniana trójka nie zdołała wyleczyć kontuzji i na parkiecie w Przemyślu nie wystąpiła.

– To oczywiste, że brak tych trzech zawodników mocno osłabił nasz potencjał. Powtarzam jednak moim zawodnikom, że pech jednego jest szansą drugiego. Inna kwestia czy zawodnik rezerwowy jest w stanie wykorzystać tę szansę – powiedział Marcin Czerwonka, trener MKS Padwa Zamość.

Wystarczył rzut okiem na tabelę, aby wskazać faworyta sobotniego spotkania. Przemyślanie w dotychczasowych 13 spotkaniach jedynie dwukrotnie uznawali wyższość rywali. Przed pierwszym gwizdkiem podopieczni trenera Piotra Kroczka ustępowali jedynie SPR PWSZ Tarnów.

Właściwie od pierwszego gwizdka przewagę na parkiecie osiągnęli zawodnicy z Podkarpacia. Na pierwszą połowę zeszli z sześciobramkową przewagą. Promyk nadziei dla zamojskich kibiców rozbłysnął dopiero na początku drugiej połowy. Dobre parady w bramce Wojciecha Wnuka plus skuteczne rzuty Szymona Fugiela z rzutu karnego i kontry Łukasza Szymańskiego przyczyniły się do zmniejszenia straty do dwóch zaledwie goli (19:21).

– W tym momencie przestój przytrafił się zarówno jednym jak i drugim. Nie wykorzystaliśmy tego fragmentu. To była nasza szansa. Potem nastąpił „odjazd” gospodarzy – powiedział Szymon Fugiel, kapitan Padwy.

Końcówka meczu przebiegała już pod dyktando miejscowych.

W najbliższą sobotę, 23 lutego zamościanie zmierzą się na własnym parkiecie z KS Uniwersytet Radom. Początek spotkania o godz. 18.

 

Czuwaj Przemyśl – MKS Padwa Zamość 35:26 (18:12)

Czuwaj: Szczepaniec, Iwasieczko, Sar – Michał Kubisztal 9, Kroczek 7, Kulka 7, Maciej Kubisztal 5, Stołowski 3, Nowak 2, Biernat 1, Bajwoluk 1, Wacek, Kubik.

Padwa: Drabik, Wnuk – Sz. Fugiel 11, Szymański 4, Sałach 3, Mroczek 2, Pomiankiewicz 2, Puszkarski 2, Gałaszkiewicz 1, Bigos 1, Radwański, Misalski, Samoszczuk, T. Fugiel.

Sędziowali: Krzysztof Jac (Tarnów), Marcin Wrona (Wierzchosławice). Widzów: 400. Kary: Czuwaj – 6 min, Padwa – 2 min.

 

tekst i fot. Piotr Orzechowski