5 lat temu w prasie o Hrubieszowie

Pięć lat temu, czyli w roku 2003 „Tygodnik Zamojski” przedstawiał na swoich łamach miejscowości i okolice obejmujące tzw. Zamojszczyznę. W marcowym numerze przyszedł czas na „pokazanie” Hrubieszowa, myślę, że warto zapoznać się lub przypomnieć, o czym tam pisano.

Reklamy

Materiału było sporo, więc dzisiaj część pierwsza.

O Hrubieszowie wszystkiego po trochu

Redaktor TOM 5 III 2003 r. w Tygodniku Zamojskim w ramach przedstawiania różnych gmin i miejscowości przedstawił właśnie Hrubieszów i okolice. Pisze m.in., że Hrubieszów jest siedzibą jednego z 4 powiatów Zamojszczyzny i jest najdalej wysuniętym na wschód miastem Polski. Przez Hrubieszów przebiega 5 km dróg krajowych, 14,5 km dróg wojewódzkich oraz 40 km powiatowych. Miasto administrowało 18 km dróg i zajmuje powierzchnię 33 km kw., mieszka w nim ponad 20 tys. osób. Jest 7 osiedli. Największe to Śródmieście, a pozostałe: Antonówka, Jagiellońskie, Lipice, Michałówka, Podgórze, Sławęcin, Teresówka.

Rok wcześniej urodziło się 538 dzieci, a zmarło 430 osób. Na ślubnym kobiercu stanęło 215 par. Najstarszą mieszkanką była 101 – letnia Agnieszka Marciszuk. W mieście było zarejestrowanych 1680 podmiotów gospodarczych (zazwyczaj rodzinne), dużych zakładów nie ma. Z większych można wymienić wytwórnię serów: Batost Pol, hurtownię „Bazyl” i masarnię z ubojnią Stanisława Kurantowicza. W powiatowym Urzędzie Pracy zarejestrowanych było 7716 bezrobotnych (w tym 3297 kobiet) z terenu powiatu, z czego 1238 to mieszkańcy miasta. W całym powiecie prawo do zasiłku miały 493 osoby, z tego 158 z Hrubieszowa.

Przez Hrubieszów przebiegały ważne szlaki drogowe: droga krajowa nr 74 (łącząca Wołyń z Centrum Polski i Niemcami) i kolejowe: Linia Hutnicza Szerokotorowa, łącząca Ukrainę ze Śląskiem oraz linia normalnotowarowa Hrubieszów – Zawada, wykorzystywana do ruchu towarowego. W pobliżu miasta, oprócz drogowego przejścia granicznego w Zosinie, funkcjonowało też przejście kolejowe Hrubieszów – Izov.

Projekt budżetu miasta przewidywał dochody w wysokości 23.585 tys. zł., zaś wydatki wyniosą 25.772 tys. zł. Deficyt zostanie pokryty m. in. poprzez zaciągnięcie kredytów. Na inwestycje przeznaczono 3.897,9 tys. zł. Najważniejsze to budowa sali gimnastycznej przy SP 2, budowa kanalizacji sanitarnej na osiedlu Sławęcin, budowa dróg na ulicach Wyspiańskiego, Kochanowskiego i Ogrodowej. Na oświatę zarezerwowano 9.662 tys. zł. Z tego 6.938 tys. pokryje subwencja oświatowa, a miasto dołoży 2.724 tys. Na opiekę społeczną przeznaczono 4.997 tys., na kulturę 989 tys., zaś na sport 673 tys. zł.

Autor pisze, że Hrubieszowski Dom Kultury jest znany w całym kraju z organizowanych plenerów malarskich i „Jesieni Plastycznej”. Tu ma siedzibę Zespół Pieśni i Tańca Ziemi Hrubieszowskiej, istniejący od 1987 r. Przy HDK działają Klub Literacki Ziemi Hrubieszowskiej, wydający co roku nowy tomik poezji, oraz Kapela Podwórkowa „Sutki”.

Od 38 lat istnieje Muzeum im. Stanisława Staszica, od 1922 r. funkcjonuje Miejska Biblioteka Publiczna. Ważną instytucją jest Fundacja Kultury i Przyjaźni Polsko – Francuskiej im. Krystyny i Stefana Du Chateau. Miasto znane jest też z Nadbużańskich Spotkań Artystycznych oraz Ogólnopolskiego Festiwalu Pieśni Patriotycznej i Religijnej.

W Hrubieszowie funkcjonuje 11 szkół (3 podstawówki, 3 gimnazja i 5 szkół ponadgimnazjalnych). Jest w nich ponad 6 tysięcy uczniów. Do 5 przedszkoli uczęszcza blisko 400 maluchów. Była również przedstawiona mapka Hrubieszowa.

***

„Żywią i bronią”

W tym samym numerze Tygodnika Zamojskiego red. Aneta Urbanowicz pisze o hrubieszowskiej jednostce wojskowej. Od XIX wieku stacjonowały tu oddziały carskie, później ułani 2 Pułku Strzelców Konnych, podczas II wojny światowej były to koszary Wehrmachtu, po wojnie, do lat 80 stacjonował 8 Pułk Piechoty. Koszary zbudowano w latach 1903 – 1906. Mogą pomieścić 700 wojaków, teraz ich było około 400.

Od 1988 do 1994 r. w koszarach mieszkali żołnierze z 8 Ośrodka Materiałowo – Technicznego, a w 1994 r. w Hrubieszowie został sformowany 2 Pułk Rozpoznawczy. Jednostką dowodził ppłk Andrzej Niekrasz. Garnizon zajmował 51 ha. W koszarach były 4 dwupiętrowe bloki, budynek sztabu, stołówka z halą sportową, kantyna i garaże.

Podstawowym sprzętem na wyposażeniu jednostki było 10 bojowych wozów rozpoznawczych, 29 rozpoznawczych transporterów opancerzonych, system rozpoznania radiolokacyjnego Breń 2.

Żołnierze wstawali o godz. 6. Później była gimnastyka i śniadanie, od godz. 8.15 do 14.45: musztra, zajęcia z inżynierii saperskiej, ćwiczenia z detonowania ładunków, godz. 15 – 16 obiad, następnie wykłady oficerów odpowiedzialnych za kulturę i oświatę, od godz. 18.30 kolacja, później czas wolny, od godz. 22.00 cisza nocna. Inne obowiązki czekały tych, którzy pełnili służbę wartowniczą.

W soboty wojacy sprzątali teren koszar, niedziele były wolne. Szeregowiec miał obowiązek raz w tygodniu wykąpać się, zmienić pościel i bieliznę osobistą (służba zasadnicza trwała 12 miesięcy). Dodatkowo żołnierze wyjeżdżali na szkolenia m. in. uczyli się wspinaczki i jazdy na nartach. Co jakiś czas organizowany był wyjazd na poligon np. do Lipy.

Raz na 2 tygodnie żołnierz mógł wyjechać do domu – na 72 godziny, pobierał również żołd w wysokości 105 zł., otrzymywał również 17 zł. na środki czystości. Dodatkiem do żołdu było 20 zł. za „Belkę”, czyli stopień wojskowy. Żołnierzom zapewniono 4 posiłki dziennie na sumę 10,11 zł. „Dojeżdżająca” kadra zwykle wynajmowała stancje. Na osiedlu wojskowym było 7 bloków, w czerwcu miał być oddany następny.

Miejscowi chętnie uczestniczyli w organizowanych przez żołnierzy imprezach, wtedy darmowa grochówka szła „jak woda”. Ważnym wydarzeniem kulturalnym było święto pułku i Święto Wojska Polskiego. Dzięki jednostce wojskowej, 81 mieszkańców Hrubieszowa miało pracę.

Z kroniki wykonanej przez L. Ksykiewicza z Zamościa pt. „Prasa o Hrubieszowie” tom II, a ofiarowanej M. Muzyczuk, biegaczce z Hrubieszowa.

Wybrał i opracował – mak