Janusz Woźnica: Unia Lubelska 1569… nieszczęście dla Polski

Skąd ten projekt, komu na nim zależało, jakie były jego następstwa ? Na te pytania spróbuje odpowiedzieć wieloletni historyk z hrubieszowskiego Staszica, opozycjonista za czasów PRL, senator, itd. mgr Janusz Woźnica.

Reklamy

 

Unia Lubelska 1569… nieszczęście dla Polski

Unia połączyła dwa organizmy państwowe, które miały w okresie 1440 – 1492 r. i od 1501 r. wspólnych władców, którzy byli królami w Polsce i wielkimi książętami na Litwie.

Litwie podlegała Ruś tj. dzisiejsza Białoruś i Ukraina . Był to wielki obszar o pow. ok. 0,8 mln km kwadratowych. Oba kraje sporo różniło. W Polsce religia katolicka, w części ruskiej Wielkiego Księstwa Litwy  dominowało prawosławie. W Polsce uprawnienia władcy (króla) były poważnie ograniczone przez sejm szlachecki, senat, samorząd terytorialny szlachty (sejmiki), nieusuwalność urzędników i konstytucję Nihil Novi z 1505 roku. Wielki książę Litwy nie miał tego typu ograniczeń. Szlachta Polska doskonale władała ówczesnym międzynarodowym językiem – łaciną. Czuła się częścią elit całej chrześcijańskiej domeny i wzorce czerpała z  Zachodu, głównie z Włoch. Tam nasi ówcześni liderzy zdobywali wykształcenie (np  Jan Kochanowski, Jan Zamoyski) i międzynarodową ogładę. Różnice gospodarcze i społeczne były znaczne.

W Polsce dominowała średnia szlachta, w której dobrach mieszkało po kilkaset rodzin chłopskich. W Wielkim Księstwie Litewskim dominowały wielkie latyfundia książąt litewskich i ruskich (Radziwiłłów, Sapiehów, Ostrogskich, Wiśniowieckich i innych). W dobrach tych królewiąt mieszkało po kilkadziesiąt a nawet setki tysięcy chłopów. Na ich dworach i w ich wojskach prywatnych służyli synowie szlachty ruskiej i tam zdobywali ogładę.

Ale ta stabilizacja mogła być zagrożona, gdyż Zygmunt II August, ostatni Jagiellon na tronie Polski i Litwy 'zapomniał” o tym co najważniejsze… o posiadaniu potomstwa. Po jego śmierci mógł nastąpić długi okres bezkrólewia. chaosu i walki o trony Polski i Litwy. Z tej sytuacji mogło skorzystać będące w konflikcie z Litwą potężniejąca pod władzą cara Iwana IV Groźnego Rosja i potężna Turcja, która opanowała większość Węgier oraz podporządkowani  Turcji bardzo ruchliwi Tatarzy. Magnatów Litewskich i ruskich nęcił udział w polskiej radzie królewskiej (senacie). Szlachtę litewską i ruską uprawnienia szlachty polskiej, jej niezależność od władcy i wpływ za pośrednictwem sejmu na bieg spraw państwowych. 

Zygmunt II August też uświadomił sobie, że zaniedbał sprawy państwowe, dlatego włożył wiele wysiłku aby skłonić potężnych Radziwiłłów blokujących w różny sposób obradujący w Lublinie polski Sejm, na który przybyła delegacja wielmożów oraz szlachty litewskiej i ruskiej.

Po sześciu miesiącach „ucierania” ostatecznie w lipcu 1569 roku podjęto decyzje, które przetrwały 222 lata (do Konstytucji 3 Maja). Na mocy postanowień z Lublina Polska i Wielkie Księstwo Litwy miały posiadać wspólnego władcę, wspólną izbę poselską i senat oraz monetę. Oddzielne pozostały urzędy centralne a także wojsko (dowodzili nim odrębnie hetmani polscy i litewscy) oraz polityka zagraniczna. Polska, zwana od tego czasu Koroną i Litwa zachowały oddzielne systemy prawne.

Potężni wielmoże litewscy Radziwiłłowie i Sapiehowie ostro rywalizowali ze sobą o urzędy i kontrolę nad Wielkim Księstwem Litwy. Stwarzali w ten sposób wiele problemów w polityce wewnętrznej (wojny domowe szczególnie krwawe w końcu XVII w.) i zagranicznej, ale te ostanie zazwyczaj pomagała rozwiązywać Korona.

Król Zygmunt II August włączył do Korony prawosławną Ukrainę, jak się okazało bardzo kłopotliwą. Oznaczało to, że ukraińscy wielmoże (tzw. królewięta) mogli sprawować urzędy w Koronie i mieć wpływ na bieg spraw państwowych. Posiadali liczne wojska prywatne i tym samym wywoływali szereg konfliktów. Trzeba zaznaczyć, że oni podobnie jak szlachta ruska szybko się polonizowali i większość z nich przyjęła religię katolicką bądź grecko-katolicką. Zmienili na trwale politykę Polski w kierunku wschodnim i południowo-wschodnim.

Czekały nas wyczerpujące wojny z Rosją i Turcją, ale najważniejsze dla niepodległego, jak się okazało, bytu państwa polskiego były konflikty narodowościowe. Polska stała się krajem wielowyznaniowym, wielokulturowym i wielonarodowościowym, w którym Polacy nie stanowili większości.

Na Unii skorzystali zamieszkujący Ukrainę i wyznający judaizm Chazarowie, którzy jako tzw. Żydzi wschodni ochoczo osiedlali się na etnicznych ziemiach polskich. Zarządzanie ruchliwym i emocjonalnym narodem było trudne. Posiadali własny, niezależny od polskich urzędników lokalny samorząd (kahały), a od 1580 roku własny sejm tzw Waad.

Żydzi w krótkim czasie zasiedlili polskie miasta, szczególnie małe (na ziemi hrubieszowskiej: Dubienka, Horodło, Grabowiec, Kryłów i oczywiście Hrubieszów). Wyparli z nich zajmujących się dotychczas handlem Greków, Ormian i Niemców, a nawet swoich starszych braci w wierze-Żydów Sefardyjskich. Żydzi stosowali handel obwoźny i docierali do najmniejszego dworku szlacheckiego. Niebawem szlachta, a także chłopi nie potrafili się obyć bez żydowskiego handlu i rzemiosła. Było to swoiste państwo w państwie.  Samorząd a nawet własne wojsko zachowali też zamieszkujący południowo-wschodnią Ukrainę Kozacy.

Polska stała się państwem głęboko zdecentralizowanym, w którym sprawne podejmowanie państwowych decyzji było bardzo utrudnione. Skorzystali z tego stanu Kozacy i w 1648 roku pod przywództwem Chmielnickiego, wspierani przez Tatarów rozpoczęli wojnę z Polską.

W 1654 roku do wojny przeciw Polsce po stronie Kozaków przystąpiła Rosja. W rok później swoją szansę na podbój Polski dostrzegła Szwecja (tzw. potop szwedzki), którą wsparli otwarcie potężni Radziwiłłowie. Wojny na różnych frontach i konflikty wewnętrzne położyły kres wspaniałym dziejom Polski. Władcy Prus i Rosji zacierali ręce. Rosja Katarzyny II wykorzystując kolejne powstanie kozackie w 1768 r. i wojny wewnętrzne w Polsce zawarła  pierwszy układ rozbiorowy z nienawidzącym polskiej demokracji Fryderykiem II, królem  Prus i cesarzem władcą Austrii (w ten sposób Ziemia Hrubieszowska wraz z Zamojszczyzną w 1772 r. znalazła się w granicach Cesarstwa).

Oświecona Europa (Wolter, encyklopedyści) przyklasnęła aktom rozbiorowym, które w 1795 roku ostatecznie zlikwidowały państwo szlacheckiej demokracji. Większość potomków, twórców aktu z 1569 r. biernie zaakceptowała rozbiory z wyjątkiem Tadeusza Kościuszki i kilkudziesięciu tysięcy innych wśród których znalazł się też Berek Joselewicz (twórca pułku żydowskiego wojska), który słusznie ma swoją ulicę w Hrubieszowie. To jedno z nielicznych miast w Polsce , które w ten sposób uhonorowało Berka Joselewicza.

Na konferencji w Teheranie w 1943 r. przywódcy USA, ZSRR i Wielkiej Brytanii  ustalili granicę wschodnią Polski na linii Bugu. Jest to granica nie tylko państwowa, ale naturalna, cywilizacyjna.

 

PS. W polskiej historiografii i publicystyce historycznej funkcjonuje nadal nadmiar patriotycznych emocji, które utrudniają zrównoważoną ocenę skutków aktu unijnego z 1569 r.

 

Opracował – Janusz Woźnica

Wysłuchał – Marek A. Kitliński (mak)

Foto – archiwum J. Woźnicy

 

 


 

Zobacz też:

WIADOMOŚCI – Janusz Woźnica: O żołnierzach wyklętych 

WIADOMOŚCI – Janusz Woźnica: Wolta gen. Wojciecha Jaruzelskiego, to „tajemnica” roku 1989 

WIADOMOŚCI – Janusz Woźnica: Chcą zmienić historię Ziemi Hrubieszowskiej…