Przed wyborami

HrubieszówHrubieszów

Reklamy

Już jutro wielu kibiców i nie tylko z uwagą będzie śledzić i czekać na wybór nowego zarządu Unii Hrubieszów. Zarządu, który będzie miał za zadanie poprawić sytuacje w klubie, poprawić nadszarpnięty wizerunek Unii Hrubieszów. Czy tak na pewno będzie?

Nadzieje są ogromne gdyż nie ma co się oszukiwać – piłka nożna w Hrubieszowie kuleje, nie spełnia oczekiwań kibiców tego miasta, którzy oczekują gry w dobrym wykonaniu utrzymującej się na odpowiednim poziomie. Jednak musimy również pamiętać, że Unia to nie tylko piłka nożna są również inne sekcje, które mają wielkie i cenne sukcesy.

I tutaj rodzi się pytanie – kto będzie odpowiedni do zarządu tego klubu, kto będzie wstanie kierować działalnością tego klubu tak, aby wszystkie sekcje prawidłowo rozwijały się dając jednocześnie satysfakcje zawodnikom, trenerom i kibicom. Wskazywać odpowiednich ludzi do zarządu nie mam zamiaru, jedynie pozwolę sobie nakreślić pewne aspekty, jakimi być może powinni kierować się przyszli kandydaci.

Jako kibic tego klubu nigdy nie ukrywałem tego, że dla mnie i wielu chłopaków, z którymi nie raz wspieraliśmy swoją obecnością i dopingiem drużynę – Unia Hrubieszów to coś więcej niż klub, dla nas jest to pasja, dla której się poświęcamy, w którą wierzymy, kierują nami uczucia do tych barw, będąc zawsze wierni – czy było dobrze czy źle. Nie chcieliśmy nic w zamian, nie oczekiwaliśmy podziękowań za to, co robimy, dla nas wspaniałą zapłatą były wyniki i gra piłkarzy. Piłka nożna ma to do siebie, że ktoś musi zwyciężyć, a ktoś z boiska zejść pokonany – tak samo oczywiście działo się z drużyną Unii, ale porażka nie była dla nas impulsem, aby odwrócić się od klubu, wręcz przeciwnie – powodowała, że wiara w ten klub, w te barwy rosła jeszcze bardziej. Wierzyliśmy, że po porażce musi przyjść zwycięstwo. I dziś wierzymy, że po ostatniej burzy jesiennej w końcu dla Unii Hrubieszów zaświeci słońce. Ten klub z bogatą historią i tradycja na to zasługuje. Trzeba oddać swoje serce, czas, trzeba się wznieść na wyżyny swoich umiejętności, aby przywrócić blask i prawidłowe funkcjonowanie Unii.

Czy przyszli kandydaci są gotowi na takie poświęcenie, na ciężką pracę, która będzie wymagać zapewne sporo czasu, czy nie zabraknie im w trudnych chwilach sił i odwagi, aby dopiąć wcześniej wyznaczonych sobie celów? Warto jest więc sobie odpowiedzieć na to pytanie zanim uczyni się pierwszy krok. Odwrotu później nie ma, gdyż jako reprezentanci klubu nowy zarząd zapewne będzie pod baczną obserwacja kibiców, którzy uważnie będą teraz śledzić to, co dzieje się w klubie. Oczywiście nie można wymagać cudów, mieć wygórowanych żądań – bądźmy realistami, oczekujmy raczej uczciwej pracy, która z czasem systematycznie będzie przynosić efekty w postaci sukcesów i dobrej działalności klubu. Być może my, jako kibice powinniśmy już na samym początku, gdy zostanie wybrany nowy zarząd dać kredyt zaufania tym ludziom, pokazać, że mają nasze wsparcie, które może być pomoce, ale ONI również muszą pamiętać o tym, że złymi i nieodpowiedzialnymi decyzjami bardzo łatwo mogą wszystko zaprzepaścić.

Kiedy więc jutro zacznie się zebranie zapomnijmy o tym, co było wcześniej, nie warto już do tego wracać – Unii Hrubieszów to nie pomoże. Spróbujmy wspólnymi siłami wypracować kompromis i dobre rozwiązanie, które być może pozwoli klubowi prawidłowo funkcjonować. Zapomnijmy o nieporozumieniach, nie dajmy się ponieść negatywnym emocjom. Kierujmy się spokojem, rozsądkiem i dobrem Unii Hrubieszów.

Na koniec postanowiłem przytoczyć cytat, hasło, które jest pewnym wyznacznikiem dla wielu prawdziwych kibiców w Polsce i nie tylko, bo również dla działaczy i prezesów klubów.

„Nie patrz na to, co Ci może dać Unia Hrubieszów – pomyśl, co Ty możesz zrobić dla Unii.”

Józek

Hrubieszow 2008-12-03