Szaleństwo jednej nocy

Sylwester. Dla niektórych to tylko kolejny dzień w kalendarzu, który jest o tyle trudniejszy do przetrwania, że natężenie hałasu wieczorem osiąga poziom niespotykany w żadnym innym dniu w ciągu roku, natomiast liczba osób znajdujących się pod wpływem alkoholu przekracza wszelkie dopuszczalne normy. Na szczęście opisani powyżej malkontenci stanowią zaledwie niewielki odsetek społeczeństwa, a znakomita większość ludzi lubi ten szczególny dzień świętować w gronie znajomych i spędzać czas na przysłowiowej szampańskiej zabawie do białego rana.

Reklamy

Materiał reklamowy

 

Można spędzić sylwestrowy wieczór i noc we własnym domu, można się zdecydować na udział w balu czy wieczorze organizowanym przez niemal każdą restaurację, można również (i tę opcję gorąco polecamy każdemu, niezależnie od wieku) pokusić się o odrobinę szaleństwa i spędzić Sylwestra gdzieś zagranicą – ogranicza nas wyłącznie nasza wyobraźnia i zasobność portfela. Sama lokalizacja jednak to dopiero połowa sukcesu…

Wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma

Zdarza się czasem, że zazdrościmy znajomym spędzenia nocy sylwestrowej w jakimś absolutnie egzotycznym miejscu, warto jednak pamiętać, że tak naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie, byśmy i my mogli się podobnymi przeżyciami pochwalić. Wbrew pozorom wcale nie jest potrzebna ogromna rezerwa finansowa – zdecydowanie bardziej przydaje się umiejętność planowania wydatków, zdrowy rozsądek i łut szczęścia. W Internecie w okresie świątecznym aż roi się od sylwestrowych ofert „last minute” i trzeba jedynie poświęcić trochę czasu oraz wysiłku, by trafić na tę wymarzoną. Potem pozostaje już tylko załatwić wszelkie niezbędne formalności (o ile będą one konieczne) i czekać na możliwość przywitania Nowego Roku w zupełnie innym zakątku kuli ziemskiej.

Dosyć częstą obawą jest problem braku pieniędzy po dojechaniu na miejsce, warto jednak mieć na uwadze, że żyjemy w XXI wieku i sposobów na zdobycie gotówki nie brakuje. Faktem jest, że banki raczej nie udzielą nam pożyczki na odległość, a nawet gdyby istniała taka opcja, to i tak na gotówkę oraz załatwienie wszelkich formalności trzeba byłoby czekać kilka dni. Szybszym i o wiele bardziej efektywnym sposobem jest pożyczka ratalna w jednej z licznych na naszym rynku pozabankowych firm pożyczkowych (sprawdź zaplo.pl) – weryfikacja zdolności kredytowej jest szybka, wniosek można złożyć online lub telefonicznie, decyzja o przyznaniu lub nieprzyznaniu podejmowana jest praktycznie od ręki, a środki na konto trafiają w ciągu kilkunastu minut. Dodatkowym bonusem jest fakt, że w wielu firmach pierwsza zaciągnięta przez daną osobę pożyczka jest bezodsetkowa – do oddania mamy dokładnie tyle, ile pożyczyliśmy, co jest niewątpliwą zaletą takiego rozwiązania, gdy podczas zagranicznego pobytu nagle zabraknie nam pieniędzy.

Dokąd się wybrać?

Kwestia doboru lokalizacji jest (a przynajmniej powinna być) tak naprawdę zawsze sprawą indywidualną, choć jedno jest pewne: jeśli zdecydujemy się na jakieś popularne miejsce, musimy liczyć się z tym, że będzie ono zatłoczone do granic możliwości. Z tego właśnie powodu niektórzy wolą udać się w okolice mniej rozreklamowane, ale za to gwarantujące nieco bardziej kameralne warunki. Nie zmienimy jednak tego, że to Sylwester, czyli wieczór i noc, których motywem przewodnim jest dobra i huczna zabawa trwająca jak najdłużej.

Myli się jednak ten, kto sądzi, że wyłącznie poza granicami naszego kraju może zaznać czegoś wyjątkowego: od lat w zaskakiwaniu sylwestrowych turystów prym w Polsce wiodą górale, którzy do znanych i popularnych atrakcji dodają jakieś nowe smaczki. Kulig? Proszę bardzo, ale w Sylwestra wyłącznie „w pakiecie” z napadem zbójników i późniejszą wspólną kolacją przy ognisku. Basen termalny w Białce Tatrzańskiej? Czemu nie – ale wyłącznie na golasa!

Jeśli ktoś nie przepada za przebywaniem na powierzchni suchego lądu (czy to w górach, czy gdziekolwiek indziej), to może bez problemu spędzić sylwestrową noc na przykład na morzu (taką atrakcję oferuje na przykład Ustka) albo pod ziemią – Kopalnia Soli w Bochni przygarnie każdego, kto chce przywitać Nowy Rok w kopalnianych sztolniach i halach. Niezależnie jednak od tego, gdzie ostatecznie „wylądujemy”, pamiętajmy o jednym: liczy się nasze nastawienie, jeśli więc naprawdę chcemy się dobrze bawić, to uda się nam to w dowolnym miejscu na świecie.

Na sam koniec zaś pewna drobna, ale przydatna rada – nie starajmy się na siłę, żeby każdy następny Sylwester był bardziej nietypowy od poprzedniego, bo łatwo możemy popaść w pułapkę przesady. Końcówkę roku powinniśmy spędzać na przygotowaniach do świąt Bożego Narodzenia oraz szampańskiej zabawy w noc sylwestrową, a nie na wyszukiwaniu co bardziej egzotycznych miejsc w ofertach biur podróży. Najważniejsze bowiem jest nie to, gdzie się będzie w tę wyjątkową noc, ale w jakim towarzystwie i w jakim nastroju – oby więc tegoroczny Sylwester był prawdziwie szampański!

 

fot. mat. sponsora