Mam takie jedno marzenie…

Mam takie marzenie… Żeby ktoś udostępnił nieużywany lokal lub jakieś pomieszczenie, gdzie można by było przywieźć jeszcze dobre rzeczy, które się nie nadają do wyrzucenia, a mogą komuś posłużyć…

Reklamy

 

Bardzo często na naszej drodze spotykamy ludzi, którzy z różnych przyczyn są po prostu biedni i nie zawsze z własnej winy. Życie pisze czasami ludziom różne scenariusze, znam młodego chłopaka, któremu bardzo wcześnie zmarła matka i do tej pory nie może się pozbierać i z tego powodu lekko pobłądził. Znam dziewczynę, która wychowywała się w domu, gdzie rodzice nadużywali alkohol i ona robi to samo. Pewien starszy, schorowany pan jest sam i nie ma żadnej rodziny, znerwicowana samotna matka zmaga się sama z wychowaniem dzieci itp…

Są też tacy ludzie, którzy są po prostu niezaradni życiowo i potrzebują naszej pomocy. Przykładów jest bardzo dużo, bowiem wokół nas są takie osoby, których życie nieźle przeczołgało. Bardzo często też tak bywa, że oni nikogo o pomoc nie poproszą, bo się wstydzą swojej biedy.

Są takie domy, gdzie nie ma stołu kuchennego, ktoś śpi na połamanym łóżku, nie ma pralki, ani lodówki, a zamiast żyrandoli wisi sama żarówka. Do nich trzeba po prostu dotrzeć i zaproponować pomoc, i nie pytać dlaczego, bo czasu nie cofnie, a czasami nasz drobny gest potrafi zmienić czyjeś życie.

Pewnego razu do człowieka z gminy Werbkowice, przywieźliśmy meble, bo swoje wcześniej porozbijał w pijackim „amoku”. I kiedy codzienne rano się budził i widział porozbijane meble i zdemolowany dom, to szedł i się upijał, bo nie mógł sobie z tym poradzić. Niedawno spotkałam się z tym człowiekiem i jakież było moje zdziwienie, kiedy powiedział, że od tamtej pory nie pije. Powiedział mi, że był bardzo zdziwiony i nie mógł w to uwierzyć, że obcy ludzie chcą mu pomóc, a on swoim zachowanie krzywdzi sam siebie – jakby coś zrozumiał.

7 lutego zwróciłam się do państwa o to, że jeżeli ktoś by miał jeszcze dobre rzeczy do oddania, bo jest taka rodzina w gminie Werbkowice, która chce stworzyć normalny dom, ale jeszcze potrzebuje naszej pomocy.

15 lutego 2020 roku od samego rana zwoziliśmy potrzebne i niezbędne rzeczy do życia. Fajna rodzina ze Stefankowic oddała dobrą lodówkę i w dodatku pozwoliła się ogrzać przy ognisku, bo zimno było w samochodzie (zdjęcie). Dobra pani z Hostynnego oddała wersalkę. Wspaniały pan z Werbkowic dał fotel do spania, biurko i mebelki pokojowe. Przeurocza dziewczyna z Werbkowic dała kołdrę i koce.

Nie mogę pominąć faktu, że jest taki dobry pan w Werbkowicach, który za każdym razem kiedy do niego zadzwonię o pomoc, to swoją dobrocią „rozkrusza” moje serce na milion kawałków.

Mam takie marzenie, żeby ktoś udostępnił nieużywany lokal lub jakieś pomieszczenie, gdzie można by było przywieźć jeszcze dobre rzeczy, które się nie nadają do wyrzucenia, a mogą komuś posłużyć. Może w naszym powiecie hrubieszowskim, jest taki bezużyteczny budynek? To by na pewno ułatwiło temat, w kwestii oddania mebli lub innych rzeczy dla potrzebujących ludzi.

Jeżeli ktoś z państwa ma taką wiedzę, to bardzo proszę o kontakt – 601 341 445. Myślę że da się ten temat „ogarnąć” logistycznie…

 

Danuta Muzyczka

 


 

Zobacz też:

POWIAT – Gmina Werbkowice: Prosimy o pomoc!

POWIAT – Werbkowice: Karnawałowy Bal Seniora w Werbkowicach

POWIAT – Panna Zuzanna odleciała…