AZS Politechnika Lubelska postawia się liderowi UKS-owi Absolwent Siedlce. Mimo walki musiała ostatecznie uznać wyższość przyjezdnych i przegrała 5:8.

Reklamy

Politechnika już na samym początku musiała grać w osłabieniu. Spowodowane było to karą dla Łukasza Pietuchy. Ten czas dobrze wykorzystali przyjezdni, którzy otworzyli wynik spotkania, a po chwili powiększyli zaliczkę. W 4 minucie bramkarza gospodarzy pokonał Adrian Żok, a kilkadziesiąt sekund później trafienie dołożył Mateusz Zalisz (0-2). Kontaktową bramkę dla miejscowych zdobył w 6 minucie Jarosław Migas (1-2). Zespół z Siedlec odpowiedział na to ze zdwojoną siłą. W 9 minucie indywidualnym rajdem zakończonym golem popisał się Seweryn Mania, a 5 minut później strzałem z dystansu wynik powiększył Paweł Łukaszewski (1-4). Pierwszą część meczu zamknęli gospodarze, którzy świetnie wykorzystali rzut wolny, a na listę strzelców wpisał się Adam Szumiata (2-4).

Druga tercja również zakończyła się zwycięstwem siedlczan. Na kolejną bramkę musieliśmy jednak poczekać aż do 33 minuty. Na skrzydle dobrze pokazał się Mateusz Łukuszewski, który bez wahania skutecznie uderzył (2-5). Po stronie miejscowych natomiast z zimną krwią swoją okazję na bramkę zamienił Przemysław Szumiata (3-5). Decydujący głos w tej odsłonie należał jednak do gości, którzy ponownie popisali się strzałem z dystansu, a tym który dokonał tej sztuki był Dawid Kunhke (3-6).

Reklamy

W fenomenalnym stylu ostatnie 20 minut rozpoczęli gospodarze. Już w pierwszej minucie od wznowienia gry piłkę do bramki rywali wpakował kapitan zespołu Michał Jagiełło, a po nim stratę do zaledwie jednego gola zmniejszył Jarosław Migas (5-6). Niestety miejscowi nie zdołali pójść za ciosem i wyrównać. Kontrolę nad meczem odzyskali goście, którzy dołożyli jeszcze dwa trafienia i finalnie wygrali 8-5. Nagrodę dla najlepszego zawodnika s=po stronie lubelskiej przyznano Przemysławowi Szumiacie.

– Z jednej strony odczuwam gorycz porażki. Z drugiej natomiast widzę, że jest progres w naszej grze. Zaczynamy lepiej grać, widzimy nasze błędy i naprawiamy je. Byliśmy bardzo blisko tego remisu. Szkoda tego meczu, bo naprawdę gra nam się kleiła – podsumował Szumiata.

– Oprócz lepszej skuteczności zabrakło nam doskoku. Większość bramek trafimy właśnie sprzed pola. Wiedzieliśmy, że będzie to przede wszystkim fizycznie mecz. Zdecydowało doświadczenie naszych rywali. Te trzy bramki, którym nam zabrakło to tak naprawdę niewiele – komentuje Cezary Pietraszek.

­

(info i fot. AZS PL)


Zobacz też:

Emocjonujące starcie na Politechnice Lubelskiej – I Liga mężczyzn unihokeja (WIDEO)

Emocjonujące starcie na Politechnice Lubelskiej – I Liga mężczyzn unihokeja (WIDEO)