Historia tkana na krośnie – Ratowanie zabytków i promocja rzemiosła tkackiego

Zwracam się z prośbą do mieszkańców Hrubieszowa: znajomych, przyjaciół, uczniów, adeptów tkactwa, dawnych uczestników zajęć teatralnych, harcerzy i każdego, który czuje odpowiedzialność za polskie dziedzictwo kulturowe.

Reklamy

 

W Historyczno – Edukacyjnej Pracowni Tkackiej, przy Hrubieszowskim Domu Kultury udało się zgromadzić dużo eksponatów, czyli sprzętu tkackiego i wzornictwa kilimów kresowych. Najstarsze wzory swoją historią zahaczają nawet o wiek XVII. Kilimy ludowe, dworskie i manufakturowe tkano na kresach dawnej Rzeczpospolitej w minionych wiekach.

Po II Wojnie Światowej, kiedy Kresy zostały po drugiej stronie granicy – ówczesne władze, zgodnie z wytycznymi politycznymi, starały się wymazać ze zbiorowej pamięci całe bogactwo kresowej kultury polskiej w różnych dziedzinach. Tak też było z kilimami, które ongiś zdobiły, ocieplały i tworzyły klimat domu polskiego.

To, że pojawiły się w naszym regionie zawdzięczamy Braciom Gajewskim, a w późniejszym czasie ich rodzinom i uczniom.

Jesteśmy jedyną pracownią w Polsce, gdzie oprócz zgromadzonych zabytków, równie ważne jest praktyczne nauczanie tkania i obsługi krosien pionowych (konstrukcji Pawła Gajewskiego). Krosna tego typu zaistniały tylko na terenie powiatu hrubieszowskiego.

Mamy w ostatnich latach tę możliwość, jaką jest Budżet Obywatelski, aby skierować środki finansowe tam, gdzie nasze serce czuje, że coś potrzebuje wsparcia.

WIELKIEGO WSPARCIA naszych serc i idących za tym decyzji potrzebują kilimy kresowe. Historia, która wydarzyła się w naszej Małej Ojczyźnie w okresie międzywojennym i po II Wojnie Światowej.

Pieniądze z Budżetu Obywatelskiego są nam bardzo potrzebne, aby wykupić sprzęt tkacki – pozostający i niszczejący (często bez zabezpieczenia).

Ważny jest czas (kiedy są jeszcze siły) – abym moim zastępcom pomogła zwieźć, ustawić, naprawić i uruchomić, a potem nauczać innych.

Tak się szczęśliwie składa, że mam wspaniałych pasjonatów – zastępców. Moje zastępczynie: prawa ręka po linii rodzinnej, czyli córka Elżbieta Sielicka i Katarzyna Partyka po linii instruktorskiej, która jako hrubieszowianka, wpadła na pomysł, zapisała i złożyła w Urzędzie Miasta projekt „Historia tkana na krośnie – Ratowanie zabytków i promocja rzemiosła tkackiego”.

Całą treść projektu można przeczytać na stronie Urzędu Miasta www.miasto.hrubieszow.pl w zakładce Budżet Obywatelski 2020 – następnie wchodząc na PPS Platformę Partycypacji Społecznej.

W naszej pracowni, oprócz tkania kilimów historycznych – nauczamy również tkactwa artystycznego. Każdy z Państwa może wstąpić do HDK i wejść do sali nr 9. Gdyby nie było akurat któregoś z instruktorów tkactwa, można poprosić o oprowadzenie jakiegokolwiek pracownika HDK. Zobaczycie Państwo zbiór już zgromadzony i jak przebiega nauczanie tego rzemiosła.

Wobec powyższego ośmielam się prosić o oddanie głosu na projekt nr 1″Historia tkana na krośnie – Ratowanie zabytków i promocja rzemiosła tkackiego”. Może wspólnie uratujemy coś, co pozostanie kolejnym pokoleniom.

Karty do głosowania można pobierać w Urzędzie Miasta, w sekretariacie oraz w sali nr 9 Hrubieszowskiego Domu Kultury.

 Głosowanie do 25 października 2019 r. włącznie.

O ile zyskamy Państwa poparcie i będzie możliwość realizacji naszych planów – można zaglądać gościnnie do pracowni i obserwować na bieżąco realizację projektu.

Dla osób najbardziej zaangażowanych w zbieranie głosów przeznaczymy 20 egzemplarzy albumu „Historia kilimowa ze Lwowa do Hrubieszowa”, którą również z Budżetu Obywatelskiego chcemy dodrukować.

Z góry dziękuję za każdy głos, pomoc i serdeczność.

 

Magdalena Sielicka