Rozmowa z Tomaszem Kiełbowiczem reprezentantem Polski w piłce nożnej

Piłkarska pasja ojca i brata, tak zafascynowała młodego Tomka, że również podjął treningi w hrubieszowskiej Unii. W wieku 16 lat opuścił rodzinną miejscowość, aby rozpocząć swój marsz ku wysokich sukcesów klubowych, ale i do występów w biało – czerwonych barwach włącznie.

Reklamy


Trzy najważniejsze Pana sportowe osiągnięcia w karierze?

– Najważniejszym moim osiągnięciem a zarazem spełnieniem dziecięcych marzeń był debiut w reprezentacji Polski. Było to w roku 2000 a rywalem była ówczesna drużyna mistrzów świata Francja. Kolejnym ważnym wydarzeniem w moim piłkarskim życiu była gra w Legii Warszawa i reprezentowanie jej barw przez 12 lat a trzecim ważnym wydarzeniem było każde zdobyte mistrzostwo Polski.

 

Najlepszy Pana mecz w reprezentacji, dlaczego ?

– Zbyt wielu meczów w reprezentacji nie rozegrałem, ale taki najważniejszy, który zapadł mi w pamięci był mecz przeciwko Irlandii Północnej w eliminacjach do mistrzostw świata w Niemczech. Mecz był rozgrywamy na stadionie Legii ja wszedłem na boisko w 40 minucie przy wyniku 0:0 zastępując kontuzjowanego Tomka Rząsę. Spotkanie zakończyło sie naszym zwycięstwem 1:0 a ciekawostką jest fakt, że sam zagrałem ze złamanym palcem u nogi.

 

Pana strzelony gol, który został w pamięci ?

– Myślę, że jedną z ważniejszych bramek, jaką strzeliłem był gol zdobyty w meczu Legii przeciwko Ruchowi Chorzów w 2002 roku. Przegrywaliśmy na własnym boisku 1:0. Wyrównującą bramkę strzelił Sylwek Czereszewski a ja w 87 minucie po rzucie wolnym dałem naszej drużynie prowadzenie i mecz zakończył sie naszym zwycięstwem, co bardzo przybliżyło nas do mistrzostwa Polski.

 

Myślę, że nadal jest Pan aktywny sportowo?

– To prawda. Biorę udział w rożnego rodzaju turniejach piłkarskich, staram sie regularnie biegać 4-5 razy w tygodniu. Udało mi sie nawet kilka razy przebiec Półmaraton (mak – 1.36:18 a 10 km – 39:32 i 5 km – 19:42). Miałem zamiar spróbować również swoich sił w maratonie, ale jest to duże wyzwanie i ze względu na swoje obowiązki nie mógłbym sie do tego odpowiednio przygotować.

 

Gdzie pan spędzi święta ?

– Zawsze z ogromnym sentymentem przyjeżdżałem na Święta w swoje rodzinne strony do Hrubieszowa, ale w tym roku wraz z rodziną Święta spędzę w Warszawie.

 

Czy zdradzi Pan, co obecnie porabia zawodowo ?

– Po skończonej karierze cały czas pracuję w Legii. Moja rola polega na wyszukiwaniu piłkarzy do naszego klubu, którzy mogą nam pomóc w osiąganiu kolejnych sportowych celów.

 

***

 

Tomasz Kiełbowicz

Pierwszymi jego trenerami w Unii Hrubieszów byli Mirosław Szuper i Andrzej Jaworski. Członek kadry województwa zamojskiego Juniorów młodszych. Wiosnę 1993 roku trafił do Siarki Tarnobrzeg i w tym samym roku awansował z nią do ekstraklasy.

Debiut w ekstraklasie zaliczył 24 lipca 1993 z Widzewem Łódź. W zespole Siarki grał do końca 1996 roku, a rundę wiosenną rozpoczął już w zespole Rakowa Częstochowa a następnie przeniósł się do Widzewa Łódź. Grał tam jednak krótko, tylko w rundzie jesiennej 1999 roku.

Rok 2000 to już Polonia Warszawa, z którą zdobył mistrzostwo i puchar ligi (1999/2000) oraz puchar krajowy i superpuchar (2000/2001). W trakcie sezonu 2000/2001 przeniósł się do Legii Warszawa. Z Legią zdobył dwukrotnie mistrzostwo Polski (2001/2002), (2005/2006) oraz trzykrotnie Puchar Polski (2008, 2011, 2012), Puchar Ligi (2001/2002) i Superpuchar Ekstraklasy (2008).

Zakończył karierę dnia 2 lutego 2013 roku, mając 37 lat. Rozegrał 339 meczów dla Legii i strzelił 19 goli. Ostatniego gola strzelił w meczu z Arką Gdynia. Pożegnanie gracza nastąpiło 26 lutego 2013 roku w meczu z Olimpią Grudziądz.



Wywiad i opracowanie – Marek Ambroży Kitliński (mak)

Foto – archiwum lubiehrubie i maka