25 czerwca 2024

Janusz Woźnica – Tragiczny wrzesień 1939 r. początkiem II wojny światowej

Jesteśmy w przededniu agresji Niemiec na Polskę z 1939 roku. W celu przypomnienia przebiegu początków wojny z Hrubieszowem włącznie zwróciłem się z prośbą do historyka z wykształcenia i długoletniej praktyki szkolnej, działacza solidarnościowego, opozycjonisty w stanie wojennym, senatora, itd. mgr Janusza Woźnicy, o czym poniżej…

Reklamy

 

Janusz Woźnica – Tragiczny wrzesień 1939r. początkiem II wojny światowej

 

Niemcy wyciągnęli wnioski z przegranej I wojny światowej. Opracowali koncepcję wojny manewrowej tzw. doktryna Blitzkriegu (wojny błyskawicznej), którą umiejętnie stosowano aż do bitwy pod Moskwą w grudniu 1941r. Polegała ona na skupieniu głównych sił w 2 -3 rejonach frontu. Osiągano tam zdecydowaną przewagę nad przeciwnikiem i przełamywano jego pozycje obronne bronią pancerną i specjalnym rodzajem samolotów pola walki (szturmowych) Junkersów, które gwałtownie z wyciem syren „spadały na głowy” żołnierzy przeciwnika. Tak zwane wojska szybkie (pancerne i zmotoryzowane), nie umacniały pozycji na zdobytym terenie ( robiła to tradycyjna piechota), lecz szybko posuwały się w kierunku głównych centrów przemysłowych i politycznych przeciwnika znacząc swój szlak celowo wzniecanym ogniem i dymem pożarów.

Reklamy

 

Polska we wrześniu 1939r. swoje znacznie mniejsze siły rozmieściła wzdłuż całej długiej granicy z Niemcami. Polski plan wojny obronnej był w istocie polityczny, gdyż miał przekonać naszych sojuszników, ówczesne potęgi  Francję i  W. Brytanię o determinacji Polski, która wg ówczesnej rządowej propagandy miała nie oddać nawet „guzika od płaszcza”. Niemcy nie mieli większych problemów z przełamaniem polskich pozycji obronnych na głównych kierunkach swej ofensywy: północnym, południowym (14 Armia) oraz głównym centralnym wykonanym ze Śląska opolskiego przez Piotrków Trybunalski na Warszawę. I właśnie na tym kierunku wyróżniła się Wołyńska Brygada Kawalerii (w jej składzie walczył 2 Pułk Strzelców Konnych z Hrubieszowa), która pod Mokrą koło Kłobucka powstrzymała na okres jednego dnia przy pomocy 2 pociągów pancernych niemiecką dywizję pancerną, która straciła ok. 150 pojazdów.

 

Już 14 września jednostki niemieckiej 14 Armii zajęły Zamość i wykorzystując nowo wybudowaną szosę (obecnie DK nr 74) „błyskawicznie” Hrubieszów. Niemiecki Drang udało się powstrzymać pod Włodzimierzem Wołyńskim.

Reklamy

 

Po agresji ZSRR na Polskę 17 września Niemcy, realizując postanowienia Paktu Ribbentrop-Mołotow, rozpoczęli wycofywanie się na linię Wisły. Powstała próżnia. W hrubieszowskich koszarach 2 PSK rozpoczęto organizowanie Grupy Hrubieszów, a z kierunku Chełma i Krasnegostawu wycofywały się przekraczając w/w szosę jednostki Frontu Północnego pod nieudolnym dowództwem gen. Dąb Biernackiego, który zamierzał w rejonie Tomaszowa Lubelskiego przebić się przez pozycję niemieckie w kierunku Rumunii. Ale zza Buga dochodziły niepokojące wieści.

 

Liczący ok. 18 tys. sprawdzonych w walce, dobrze uzbrojonych żołnierzy, garnizon we Włodzimierzu Wołyńskim poddał się bez walki sowietom. Czterech generałów i wszystkich oficerów zamordowano  w Katyniu w 1940 r. Takie były następstwa ich „honorowej” kapitulacji.

 

Do Hrubieszowa na okres 19 dni weszli sowieci, wywołując entuzjazm żydowskiej biedoty.

 

Niespodziewana klęska w wojnie była szokiem dla Polaków. Całkowicie zawiedli potężni sojusznicy, tak chętnie udzielający nam przed wojną gwarancji bezpieczeństwa. Nie udzielili żadnej, ale to żadnej pomocy. Ba, to Polska wysłała przed 1 września 3 swoje najlepsze okręty do Anglii. Mniejszości narodowe, które stanowiły ok. 36 % społeczeństwa, szczególnie Niemcy i Ukraińcy a na terenach zajętych przez ZSRR Żydzi, nie mogli ukryć satysfakcji z upadku państwa polskiego i gorliwie wspomagali nowe władze.

 

Niemcy skierowali przeciw Polsce ok. 3 tys. nowoczesnych czołgów zorganizowanych w dywizje pancerne, 2 tys. samolotów, 1,8 mln żołnierzy. Polska przeciwstawiła 30 dywizji piechoty tzw. czynnych, 9 gorzej wyposażonych rezerwy, 11 brygad kawalerii, 2 brygady pancerno- motorowe. Około 600 pancernych tankietek ( TK i TKS) rozproszono wśród wymienionych dywizji i brygad. 130 dobrych czołgów 7 TP też nie potrafiono właściwie wykorzystać. A lotnictwo? Znacznie zużyte samoloty P-11 praktycznie przestały się liczyć po 6 dniach walki. Znacznie lepsze P-24 Polska eksportowała. 36 nowoczesnych, dwusilnikowych bombowców Łoś, nie było przydatnych w wojnie obronnej.

 

Poważną przeszkodą na drogach odwrotowych Wojska Polskiego byli swoi…  tysiące furmanek, głównie chłopskich uciekinierów blokowało drogi. Lotnictwo niemieckie wyżywało się w zbrodniczych nalotach na miasta i małe miasteczka np. Frampol i Tyszowce na Zamojszczyźnie.

 

Przedstawiony w skrócie „obraz” września 1939 r. przypominał małą apokalipsę. Rozbite psychicznie społeczeństwo czekało 5 lat rządów terroru, przesiedleń, zsyłek, pacyfikacji, publicznych egzekucji, zbrodni.

 

Ale Polski opór miał sens, oznaczał koniec pokojowych zdobyczy Hitlera (Austria, Czechy) i początek II wojny światowej, która 22 czerwca 1941 r. doprowadziła do zerwania sojuszu Hitlera ze Stalinem.  Od grudnia 1941r. w koalicji antyniemieckiej  dominowały trzy potężne mocarstwa USA, ZSRS i Wielka. Brytania i one zostały głównymi zwycięzcami wojny, która trwała niemal sześć lat.

 

Janusz Woźnica, syn Józefa, żołnierza 23 Pułku Piechoty z Włodzimierza Wołyńskiego.

 


Wysłuchał – Marek Ambroży Kitliński (mak)

Foto – archiwum maka